Alkoholizm jest chorobą, która w medycynie jest określana jako zespół uzależnienia na skutek używania alkoholu (F10.2 według ICD 10). Nie każdy kto używa alkoholu jest od niego uzależniony. Jak zatem prawidłowo rozpoznać nałóg?

Gdzie jest więc ta różnica?

Różnica tkwi w tym, że osoba uzależniona nie kontroluje ilości wypijanego alkoholu, czasu poświęconego na jego picie, odchorowywanie jego skutków i organizowanie następnego picia. Osoba uzależniona od alkoholu wierzy, że może w każdej chwili przestać pić i robi to czasami na kilka dni, lub dłużej. Niestety głód alkoholowy jest silniejszy i wkrótce potem następuje powrót do picia. Każda nawet najmniejsza ilość alkoholu powoduje nawrót picia w krótkim czasie. Alkoholik, czyli człowiek, który cierpi na chorobę alkoholową utracił kontrolę nad piciem alkoholu i jest pod jego ciągłym wpływem. Nawet wtedy kiedy nie pije, widok ludzi pijących alkohol, jego zapach czy oglądana właśnie reklama alkoholu powoduje wyzwolenie chęci napicia się, która poprzedzona jest objawami głodu alkoholowego. Alkoholicy często nie wiedzą co się z nimi dzieje i dlaczego reagują w określony sposób, zgodny z „pijanym myśleniem” zakłamującym rzeczywistość. Takie myślenie pozwala obciążyć odpowiedzialnością za swoje picie najbliższych, szefa, ustrój polityczny lub każdą inną sytuację dającą zaadaptować się jako element pijanej logiki. Jednocześnie alkoholicy są osobami głęboko nieszczęśliwymi, nie panującymi nad swoimi emocjami, oraz stopniowo są pozbawiani uczuć wyższych takich jak miłość, litość, empatia. Pozostaje tylko ciągły lęk, mieszany z poczuciem winy i wstydem. Tego nie da się długo wytrzymywać, dlatego odsetek samobójstw wśród alkoholików jest tak wysoki........

Alkoholizm jest to choroba nieuleczalna, ale można nauczyć się z nią żyć. Żyć szczęśliwie i spokojnie. Alkoholik nigdy już nie będzie kontrolował swojego picia, może jednak kontrolować swoją abstynencję poprzez skuteczne zastosowanie zaleceń terapeutycznych, rozwój duchowy i powrót do wypełniania swoich ról. Trzeźwiejący alkoholik nigdy nie jest sam, a lęk powoli znika.

Choroba alkoholowa jest chorobą pierwotną. Oznacza to, że jest ona przyczyną powstawania innych chorób. Typowymi chorobami wtórnymi do choroby alkoholowej są: depresja, nadciśnienie tętnicze, padaczka poalkoholowa, psychozy, stłuszczenie wątroby, marskość wątroby, zapalenie trzustki, polineuropatia, delirium. W konsekwencji długotrwałego używania alkoholu następuje zgon osoby uzależnionej. Wiele takich osób nie umiera jednak na skutek „zapicia się”. Często takie osoby popełniają samobójstwa ponieważ nie mają już siły do kontynuowania życia w ciągłym lęku i poczuciu winy. Część alkoholików umiera na wylewy, zawały i inne schorzenia wtórne np. perforację wrzodów żołądka. Wiele osób ginie w wypadkach komunikacyjnych, narażając w ten sposób również życie osób postronnych. 

Jest kilka objawów, po których możemy określić czy ktoś jest już uzależniony.

Po pierwsze osoba uzależniona ma chęć napicia się alkoholu określaną jako przymus picia. W tym miejscu dochodzą u osoby uzależnionej mechanizmy uzależnienia tłumaczące picie: że wszyscy piją, że mogę przestać kiedy tylko chcę, że piję przez żonę, rząd, pracę itp. Ciężko jest osobie uzależnionej od alkoholu zobaczyć swoje prawdziwe funkcjonowanie. Głód alkoholowy jest szczególnie widoczny u osób, które za pomocą wypijanego alkoholu redukują zespół odstawienny, czyli mówiąc potocznie „klinują”. Jest to już nałóg.

Drugim objawem jest początkowy wzrost tolerancji na alkohol. Tzw. „mocna głowa” wcale nie jest powodem do zadowolenia i czymś co chroni przed uzależnieniem. Wręcz przeciwnie, większe ilości wypijanego alkoholu powodują szybsze uzależnianie się. W fazie choroby, kiedy wątroba zostaje uszkodzona, następuje spadek tolerancji na alkohol i niewielkie ilości alkoholu powodują upicie się.

Trzeci objaw to koncentracja życia wokół alkoholu. Jeżeli ktoś wstaje z objawami odstawiennymi i pracuje cały dzień odchorowując picie z nadzieją, że praca się skończy i będzie się mógł spokojnie napić, lub kiedy wyznaczy sobie dni do picia i często myśli o tym kiedy będzie spokojnie się mógł napić, to jest skoncentrowany na piciu. Całe życie kręci się wokół picia i wszystko inne przestaje się liczyć. Taka osoba będzie szukała okazji do picia, a na każde spotkanie będzie przynosiła alkohol lub będzie wybierała spotkania, na których będzie mogła pić alkohol tam podany. Często alkoholicy przestają zajmować się tym, co kiedyś sprawiało im przyjemność, np. wysiłek fizyczny przy uprawianiu jakiegoś sportu, czas poświęcony na swoje hobby, czas poświęcany rodzinie. Wyobrażenie osoby uzależnionej o przyjemności związane jest z piciem alkoholu. Często jest to zakłamane tym, że ktoś twierdzi, że lubi spotykać się z przyjaciółmi a alkohol jest dodatkiem do spotkań. Naprawdę jest odwrotnie i klasyczny rozwój choroby alkoholowej powoduje, że po pewnym czasie inni ludzie nie są już potrzebni do tłumaczenia picia. Osoby uzależnione zaczynają pić w samotności.

Kolejnym objawem jest zespół odstawienny. Dlaczego nie mówimy o tym „kac”? Kacem możemy nazwać niewielkie pogorszenie się samopoczucia po wypiciu małych ilości alkoholu. Może to być ból głowy, lub niewielkie mdłości. W przypadku gdy po przebudzeniu po piciu odczuwamy: mdłości, bóle głowy lub brzucha, drżenie ciała, potliwość, stany lękowe itp., to jest to już zespół połączonych ze sobą objawów związanych z metabolizowaniem alkoholu przez organizm. Dlatego nazywamy to „zespołem odstawiennym” a nie zwykłym „kacem”.

Następny objaw to próby kontroli picia. Wiele razy pytano mnie, kiedy ktoś się uzależnia. Nie można na to pytanie dać jednoznacznej odpowiedzi, granica jest niewidoczna i dlatego tak łatwo ją przekroczyć. Ale zawsze wtedy odpowiadam, że nie wiem kiedy wystąpiło uzależnienie, ale można określić kiedy wystąpił problem z piciem. Problem z piciem występuje wtedy, kiedy próbujemy kontrolować picie. Próby kontroli związane są ze złym samopoczuciem, pierwszymi stratami (wstyd na imprezach), wypadkami, itp. Kiedy ktoś mówi sobie, że dzisiaj może wypić tylko dwa piwa, to znaczy, że podejmuje próby kontroli picia, ponieważ wcześniej zdarzyło się coś, czego nie chce powtarzać. Osobom nieuzależnionym będzie się to udawać, osobom uzależnionym najpierw co raz rzadziej, a potem sporadycznie lub wcale. Zaczyna się niewinnie, np. wyznaczenie sobie tylko soboty jako dnia, w którym można się napić, potem można zmieniać rodzaj alkoholu z wódki na piwo, potem jest to wszywka z esperalem.

Ostatnim objawem choroby alkoholowej są straty wynikające z picia alkoholu. Takimi stratami jest przeżywanie zespołu odstawiennego, wydawanie pieniędzy na alkohol, gorsze wyniki w nauce, czy pracy. W dalszym ciągu rozwoju choroby alkoholowej to będzie już utrata pracy, żony, rodziny, wypadki, konflikt z prawem, wtórne choroby i w końcu śmierć. W przypadku alkoholika i jego strat nie zadajemy pytania: czy mnie to spotka? Zadajemy pytanie: kiedy mnie to spotka ?

Zrób pierwszy krok już dzisiaj

Jeżeli masz już dość lęku, poczucia winy i wstydu, a chcesz zacząć żyć spokojnie to przyjdź do kogoś kto czuł się kiedyś jak Ty teraz.

Zrób pierwszy krok do wolności i zadzwoń – od dziś tylko Ty możesz decydować o swoim życiu.

terapia-alkoholowa